środa, 16 kwietnia 2014

Od Cat Cd. Claire

Powoli ruszyłam w stronę zachodniego skrzydła. Mam nadzieję, że nie spotkam nikogo. Powoli skradałam się korytarzami, pogrążonej w mroku szkoły. Zbliżałam się do Łazienki Jęczącej Marty, kiedy powietrze przeciął wysoki krzyk. Zgadywałam, że to duch krukonki narzekał po nocach. Czasami, kiedy miałam czas, lubiłam z nią przesiadywać. Było to trochę dziwne, ale współczułam jej.
- Marta ? - spytałam, wchodząc do środka. Łazienka była jeszcze bardziej przerażająca o zmierzchu. Aż ciarki przeszły mi po plecach. Odpowiedziała mi cisza. Nie było jej tutaj. Nigdy stąd nie wychodziła. Nagle usłyszałam szept. Jeden, cichy głosik. Po chwili dołączyło do niego więcej głosów. Coś mówiły. Nie wiem co. Stawały się coraz głośniejsze. W końcu zaczęły sie przez siebie przekrzykiwać. Przyklękłam, zasłaniając uszy, jednak nic to nie dało. Nie wiem, czy krzyczałam. W pewnym momencie ktoś szybkim ruchem podniósł mnie z ziemi. Ujrzałam brzydką jak grzech twarz Filcha.
- Kogo my tu mamy ? - spytał skrzeczącym głosem, świecąc mi w twarz latarnią. Oddychałam płytko i czułam, że zaraz zemdleję.
- Ja... - zaczęłam, ale nie dokończyłam. Ziemia osunęła mi się spod nóg. Upadłam na mokrą posadzkę nieprzytomna.
Kiedy się obudziłam, pierwsze co usłyszałam to głosy. Ponownie straszliwe szepty. Jednak tym razem pozostawały one ciche. Czyjś głos przebił się przez nie.
- Chyba się budzi - powiedział ktoś nade mną. Otworzyłam oczy i ujrzałam twarz Bena. Pisnęłam, odruchowo dając mu w twarz. Przyłożył dłoń do policzka, cofając się.
- Nic jej nie jest - stwierdził znajomy głos.
- Simon ? - spytałam, rozglądając się dookoła. Nigdzie jednak go nie widziałam.
- Jesteśmy tu tylko my - Claire chwyciła mnie za rękę.
- Co się stało ? Nic nie pamiętam.
<Claire? Opowiedz też coś o waszych poszukiwaniach>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz