sobota, 5 kwietnia 2014

Od Veroniki CD Claire

-Bo... Ja mam 15 lat.-odpowiedziałam.
-O matko. To gdzie ja jestem?-zapytał chłopak.
-Zaraz będzie lekcja transmutacji.-mruknęłam. W tym samym czasie weszła profesor McGonagall.
-Panie Blacwell, nie pomyliły się panu czasem sale?-powiedziała.
-Chyba tak...-Ben wybiegł z sali. Pani profesor tylko pokręciła głową, po czym zaczęła lekcję. Kiedy się skończyła, zeszłam do piwnicy i poszłam w stronę sali do eliksirów. Wszyscy zajęli swoje miejsca.
-Otwórzcie podręczniki na stronie 163.-powiedział profesor Snape. Zabrałam się do roboty. Zaczęłam kroić, zgniatać i mieszać różne składniki. Profesor co jakiś czas chodził po sali i sprawdzał jak nam idzie.
-Możecie iść.-powiedział na koniec. Wszyscy zerwali się z miejsc i pobiegli do Wielkiej Sali. Usiadłam przy stoliku. Podali kolację. Zjadłam swoją porcję, po czym pomaszerowałam do dormitorium. Nagle po drodze natknęłam się na Claire. Patrzyła na jakąś gablotkę. Przyjrzałam się jej bliżej. Tkwiły tam różne puchary. Domyśliłam się, że chodzi o Quidditcha.
-Cześć.-powiedziałam.
-O, cześć.-odpowiedziała mi dziewczyna.-Denerwuję się. Coraz wcześniej te mecze, mieliśmy tylko 2 treningi, a w dodatku pierwszy mecz rozgrywamy z Gryffindorem.
-Nie masz się czego bać. Jesteś dobra, reszta twojej drużyny też, dacie sobie radę.
-Gryffindor też jest dobry.-westchnęła Claire.-Ale... dziękuję, że chciałaś mi pomóc.
-Nie ma sprawy.-skończyłyśmy rozmowę i poszłyśmy do swoich dormitoriów. Przebrałam się i położyłam spać.

<Claire?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz