-Ciekawe.-mruknęłam. Rozeszłyśmy się. Poszłam do dormitorium. Usiadłam na łóżku. Przebrałam się szybko i zasnęłam.
***
Obudziło mnie ciche stukanie w szybę. Otworzyłam oczy. Było nadal ciemno. Podeszłam do okna. Szyba zaparowała. Ktoś zaczął coś po niej pisać. Przeczytałam. "Pomocy". Bliżej przyjrzałam się obrazowi za szybą. Nikogo tam nie było. Pomyślałam, że być może to tylko mi się śni. Wróciłam do łóżka. Po chwili ciche stukanie się powtórzyło. Wstałam. Nałożyłam na siebie bluzę i buty. Wyszłam z dormitorium. Zaczęłam się przechadzać po korytarzach. Idealną ciszę zmącił kolejny stukot. Na każdym oknie widniał ten sam napis: "Pomocy". Usiadłam na podłodze pod ścianą. Zamknęłam oczy. Nie wiedziałam co o tym myśleć. Usłyszałam czyjeś kroki. Szybko wstałam i ukryłam się za filarem.
-Ktoś tu jest?-usłyszałam znajomy szept. Wyjrzałam z kryjówki. W ostrym świetle różdżki zauważyłam twarz Claire. Wyszłam z ukrycia.
-Lumos.-mruknęłam pod nosem. Z mojej różdżki wytrysnął strumień jasnego światła.-Co tutaj robisz?
-Mogłabym się ciebie spytać o to samo.
-Dobrze... Usłyszałam jakiś stukot i na szybie ktoś napisał "Pomocy".-powiedziałam.
-Dziwne. Ja też.-dziewczyna odwróciła szybko głowę. Za nią pojawiły się dwie postacie.
-Wy też?-powiedziała Cat.
-Tak. Niech zgadnę. Wy też zobaczyliście napis na szybie?-zapytała Claire.
-Tak.-odpowiedział... chyba Ben.
-Świetnie. To co robimy?
-Trzeba by było to zbadać, nie podoba mi się to...-mruknęłam.
-Chyba mam pomysł...-Claire podeszła do szyby. Napisała na niej coś. Przybliżyliśmy się. Napisała: "Kim jesteś?". Po chwili napis znikł. Na jego miejscu zauważyliśmy nowy. "Przekonacie się".
-O co tu chodzi?-zapytał Ben.
-Nie mam pojęcia.-dziewczyna znowu zajęła się pisaniem na szybie. "Gdzie cię szukać?".
-Chyba nie chcesz go szukać?!-zdziwiła się Cat.
-I tak pewnie nie da nam zasnąć.-Claire wzruszyła ramionami. Po chwili pojawił się napis: "Jest kilka miejsc...".
-Świetnie.-wywróciłam oczami.
-Może się rozdzielimy?-rzucił Ben.
-Czemu nie...-powiedziałam.-Cat niech pójdzie do zachodniego skrzydła, Claire do wschodniego, Ben przeszuka środkową część, a ja wybiorę się do Zakazanego Lasu.
-Chyba żartujesz...-Claire prawie krzyknęła.
-Wy jeszcze komuś się przydacie...-szepnęłam, miejąc nadzieję, że nikt tego nie słyszał. Rozeszliśmy się w swoje strony.
<Ben, Cat?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz